Adaline Levy
31-letnia pani doktor
Jej babcia zapewne przewraca się w grobie widząc, że jej nauki poszły na marne. Adaline od dziecka były wpajane zasady, że to rodzina jest najważniejsza. Gdyby ta drobna kobieta zobaczyła jak jej ukochana wnuczka spędza w pracy większość swojego czasu, nie myśli o założeniu rodziny a kariera jest zawsze stawiana na pierwszy miejscu. Zaczęłaby zapewne swoje opowieści o tym, że wolałby znów być w obozie niż widzieć jak jej nauki idą na marne. Panna Levy nie jest za towarzyska, zamiast spędzać piątkowe wieczory ze swoją drugą połówką bądź przyjaciółmi siedzi przed telewizorem oglądając teleturnieje i znieczula się butelką białego wina. Nie jest tak ortodoksyjną żydówką jak jej rodzina przez co jej rodzice nie odzywają się do niej odkąd skończyła studia.
AKTA | KONTAKTY
_______________________
Jestem po przerwie, która trwała lekko ponad dwa lata. Proszę o wyrozumiałość.
Zapraszam do wątków i powiązań. Szukam męża/żony, chłopaka, psa, wszystkiego.

[Witam kolejną koleżankę (prawie) po fachu. Piękna pani na zdjęciu, aż chce się myśleć nad jakimś wątkiem. Florek może być dla niej hm... Może niekoniecznie mężem i chłopakiem, ale psem i wszystkim innym owszem ;D
OdpowiedzUsuńBaw się dobrze!]
Florek
[Wrzucimy ich zatem w jakąś współpracę, podczas której niekoniecznie będą zgodni. Zacznę jakiś wątek, ale jeśli nie masz nic przeciwko - dopiero jutro, bo za niedługo wyjeżdżam ;D]
OdpowiedzUsuńFlorek
[ Witam panią po fachu! Śliczne zdjęcie :D]
OdpowiedzUsuńJessica B.
[Czytam sobie tę kartę i dochodzę do wniosku, że tak właściwie, to mają ten sam styl życia: praca ponad rodzinę i odrobina izolacji od reszty społeczeństwa - trochę konekszyn! :D Szkoda tylko, że poza tym nie mam żadnego pomysłu... Cześć, witam na blogu i życzę dobrej zabawy, a za piękne zdjęcie mocno chwalę.]
OdpowiedzUsuńErik
[Urocza! *_* Zapraszam do siebie :)]
OdpowiedzUsuńMia
[Dzięki. Zastanawiałam się między Martinem a Benedictem, ale ostatecznie wybrałam Freemana :) Może chętna na wątek albo powiązanie?]
OdpowiedzUsuńJames
[Jestem niezwykle otwarta na wszelakie powiązania i wątki. Może James przyjdzie do niej na jakieś badania kontrolne czy coś? Może mieć je nie wiem. Raz w miesiącu. James ma "zdewastowany" ośrodkowy układ nerwowy i męczą go straszne nerwobóle. Co ty na to?]
OdpowiedzUsuńJames
[Cieszę się, że karta wywołała tyle pozytywnych emocji u Ciebie, no i że zachęciła do wątku ze mną. Przepraszam tylko za zwłokę z odpowiedzią – wczoraj miałam nerwówkę z powodu rekrutacji na studia i dopiero dzisiaj już spokojnie oddycham i mogę się brać na poważnie za jakiekolwiek myślenie o czymkolwiek. Super też, że podesłałaś od razu pomysły. ;)
OdpowiedzUsuńGeneralnie, Erik to raczej stroni od kobiet, odkąd Angelene skomplikowała mu życie swoją osobą, ale myślę, że opcja nr 2 mogłaby być możliwa, gdyby np. jako ta sąsiadka, zobaczyła któregoś dnia, jak zmaga się z Angie pod domem (ona taka, że potrafi przyjechać i jęczeć, że ma się nią zająć i że chce z nim być i wgl; on trochę temu winny, bo daje jej nadzieje raz na kilka tygodni, gdy ją wykorzystuje) i następnym razem decyduje mu się pomóc. Nie mówię tu o udawaniu jego dziewczyny i całowaniu czy coś, a zwyczajnie o tym, że wychodzi, woła, że miał jej pomóc albo że czeka na niego – cokolwiek, byleby się pozbyć Angie. I wtedy jasne, spotykanie się raz na jakiś czas, picie czy coś – wszystko możliwe. I powiązałabym to od razu z pomysłem 3., bo on taki jest: on nie jest milutki, on się kłóci, on krzyczy, on wyzywa, on trzaska drzwiami i kolejnego dnia wita uśmiechem. Ich relacja mogłaby więc taka być, natomiast nie jestem pewna czy myślisz o czymś więcej, o jakimś bardziej friends with benefits, bo jeśli tak, no to może się pojawić pewien problem – Erik nie umawia się z dziewczynami na stałe, więc jeśli już trafia z nimi do łóżka, jest na ogół skurwielem, który znika kolejnego dnia. Jeśli jednak uważasz, że ona mogłaby to zrozumieć i okazjonalny seks bez jakichkolwiek emocji czy czegoś im się kiedyś przytrafił, a mimo to funkcjonują, to ok.
Jeśli coś źle zrozumiałam, to poprawiaj, natomiast mam propozycję: jeśli jest jego sąsiadką, to jest spora szansa, że którejś nocy słyszy jego wrzaski – ma koszmary związane z pobytem w Afganistanie, które go rozbijają wewnętrznie i niszczą. Może więc łomocze mu do drzwi, próbuje obudzić, a potem ustawić do pionu i nieco ogarnąć, tym bardziej, że widzi, jak porozwalał sobie rzeczy w mieszkaniu ze złości i bezsilności?]
Erik