Amir Deli
"Naznacz mnie bliznami, zadaj mi ból,
Wtedy będą o mnie mówić: on jest wojownikiem."
25 lat ★ 24. 06. 1990. ★ Dublin, Irlandia
175 cm ★ Ciemna karnacja ★ Brązowe oczy
Miły ★ Śpioch ★ Homoseksualista
Pracuje dla CIA ★ Trener boksu
Tatuaże ★ Papierosy ★ Książki
Tiger ★ Starożytna Grecja ★ Biała czekolada
"Naznacz mnie bliznami, zadaj mi ból,
Wtedy będą o mnie mówić: on jest wojownikiem."
25 lat ★ 24. 06. 1990. ★ Dublin, Irlandia
175 cm ★ Ciemna karnacja ★ Brązowe oczy
Miły ★ Śpioch ★ Homoseksualista
Pracuje dla CIA ★ Trener boksu
Tatuaże ★ Papierosy ★ Książki
Tiger ★ Starożytna Grecja ★ Biała czekolada

[ Nie wiem czy ja mam jakieś zwidy, ale... Czy ja cię przypadkiem wcześniej nie zasłoniłam? Całkowicie nieświadomie, nie wiem jak to się stało, ale... Daje sobie po łapach.
OdpowiedzUsuńMa plusa za książki <3]
Allie Hammond
[ Hello :3 Ciekawy pan i trochę mu współczuję dzieciństwa.Życzę dużo pomysłów i wątków! Jakby była okazja, zapraszam do siebie :) ]
OdpowiedzUsuńJessica B.
[ Mam tak samo, dlatego Allie jest jaka jest...
OdpowiedzUsuńMoże masz ochotę na wątek? Co prawda będę miała trudność z wymyśleniem czegoś, ledwo dycham]
Allie Hammond
( A my się chyba znamy C: W każdym razie fajna postać i jest trenerem boksu, więc myślę, że mógłby r o z r u s z a ć mojego Tony'ego C: )
OdpowiedzUsuńAnthony
[Jest może ochota na wątek? Bo ja z twoim panem bardzo chętnie]
OdpowiedzUsuńLeon
( yep, the circle, nawet tam mam Dylana hehe xd Więc Tony znowu zacznie chodzić na treningi i mógłby przypaść mu akurat Amir xd Niech da mu popalić, Tony'emu tego trzeba. A co z relacjami? Komplikujemy je jakoś ? xd )
OdpowiedzUsuńAnthony
( Aa , podrywy baaardzo do niego pasują xd Zobaczymy tylko czy Amir się da i wtedy można będzie wymyślić głębsze powiązanie. Rozumiem Cię, a do tego te straszne upały :O )
OdpowiedzUsuńAnthony
( mrrau to będzie ciekawe xd Chcesz zacząć czy ja mam to zrobić? )
OdpowiedzUsuńAnthony
Dzisiejszego dnia musiał obudzić się wcześniej. Już od jakiegoś czasu chciał wrócić do treningów, jednak jakoś nie miał jak się za to zabrać. Tym razem było inaczej. Ziewnął przeciągle i wytoczył się z łóżka. Skierował kroki do łazienki, aby wziąć prysznic i ogarnąć się po nocnych koszmarach. Ostatnio coraz częściej nawiedzały jego umysł, co nieco go niepokoiło. Sen zawsze miał inny wymiar, inne okoliczności, ale za każdym razem chodziło o to samo - o tortury i zamordowanie jego małej siostrzyczki. Na śniadanie wypił tylko kubek kawy.Po niecałych trzydziestu minutach wychodził już z domu. Jechał swoim motorem przez tak dobrze znaną mu trasę. Wiatr uderzał w jego twarz, do jego uszu dochodził cichy świst powietrza i ryk silnika. Gdy tak jechał zalewała go przyjemność, ale też odczucie, które na zawsze pozostanie najlepszą rzeczą jaką w życiu posmakował. Wolność. Niezależność. Na salę wszedł cały rozemocjonowany treningami. Miał niemałą ochotę w coś przywalić. Przydzielono mu jakiegoś trenera, na którego zgodził się tylko dlatego, że dawno nie boksował - Witam, słoneczko - uśmiechnął się uroczo na widok ciemnowłosego mężczyzny, stojącego pod ścianą. Oblizał wargi, nieco prowokacyjnie i założył ręce na torsie - Mam nadzieję, że jesteś tak dobry, jak mówią - oświadczył wyzywającym tonem i podszedł bliżej niego.
OdpowiedzUsuńAnthony
[Zerknęłam do wszystkich zakładek i przeanalizowałam krótką kartę, ale nic poza ewentualnym treningiem nie widzę. Dodam, że Rafael na pewno, by „oszukiwał”, bo on musi zwyciężyć, więc nie ograniczył, by się tylko do boksu przy takim starciu. Poza tym przez większość życia był agentem Interpolu, więc jeśli chciałabyś czegoś bardziej spójnego jeśli chodzi o znajomość naszych panów to zahaczyłabym o jakieś powiązanie.
OdpowiedzUsuńZwracam uwagę tylko na to, że jest jeszcze dla mojej pomysłowości zbyt wcześnie i dla mnie zresztą też.]
Rafael Mallet
Jego spojrzenie przeszywało, analizowało każdy, najmniejszy szczegół w mimice twarzy, ruchu mięśni, spojrzeniu. Miał naturalną zdolność odczytywania cudzych emocji, dobrze wiedział kiedy ktoś kłamie, kiedy udaje a kiedy coś ukrywa. Przesunął spojrzeniem po ciele chłopaka. Podobały mu się jego ciemne włosy, tatuaże zdobiące ramię i brązowe tęczówki. Zaśmiał się otwarcie na słowa swojego nowego trenera. Najwyraźniej potrafił pokazać pazur, co było bardzo dobrym akcentem - O to się nie martw - stwierdził rozbawiony, przekrzywiając głowę - To co, zaczynamy, czy chcesz zająć się czymś innym? - spytał, mrugając z pozoru niewinnie, ale w jego słowach dało się wyczuć podtekst.
OdpowiedzUsuńAnthony
Nie flirtował z nim bezpośrednio. Jeszcze nie. Na razie zarzucał tylko niezbyt subtelnymi uwagami, jeśli ciemnowłosy myślał, że to wszystko na co go stać, to grubo się mylił. Podrywał każdą interesującą osobę, nawet jeśli nie znał jej orientacji. Przystojny, a do tego spostrzegawczy. Te treningi mogą być przyjemniejsze niż myślał. Jego uśmiech się poszerzył, a wokół oczu pojawiły się urocze zmarszczki. Wiedział, jak wykorzystywać swój urok osobisty.
OdpowiedzUsuń- Trenowałem kickboxing, proszę pana - powiedział, naśladując ton swojego rozmówcy. Wyraźnie podkreślił dwa ostatnie słowa - Przerwałem rok temu a teraz - rozłożył ręce - powracam - puścił mu oczko, opierając się o ścianę.
/Anthony
Założył rękawice, obserwując każdy ruch nowego trenera. Podobała mu się ta jego pewność siebie. To przekonanie o swoich z pewnością niesamowitych umiejętnościach. Anthony może i nie trenował przez jakiś czas, ale był w tym naprawdę niezły i nie miał zamiaru dać się pokonać. Przegrana to nie jego bajka.
OdpowiedzUsuń- Z chęcią, proszę pana - powiedział, specjalnie akcentując dwa ostatnie słowa i podążył za chłopakiem na ring.Wkroczył na wyznaczone miejsce, z uwagą śledząc ciemnowłosego, ale tym razem nie dlatego, że był przystojny. Obserwował przeciwnika. Próbował go zanalizować i przewidzieć, czy uderzy pierwszy i jeśli tak, to gdzie i jak.
/Anthony
[Och, och, och, to przylazłam, skoro "żebrzesz", bo przecież miła jestem :D To którym wolisz?]
OdpowiedzUsuń//Vilja.
Amir go odrobinkę zaskoczył, ale jednocześnie dał mu odrobinę do myślenia. Nieuwaga prowadzi do bólu. A ból sprawia, że stajesz się silniejszy. Jego nowy trener z pewnością miał znacznie większe doświadczenie, ale Anthony wiedział, że nie to jest to najważniejsze. Zmrużył lekko oczy, krzywo się uśmiechając.
OdpowiedzUsuń- Wiele się traci, kiedy się przerwa trening - wzruszył ramionami, unosząc ręce na wysokość barków. Dosłownie sekundę po swoich słowach wymierzył mu mocne kopnięcie w prawy bok.- A pan chyba zapomniał, że przeciwników się nie lekceważy - dodał kpiącym tonem.
Anthony